Matki karmiące często tego nie wiedzą – tym przedmiotem możesz sobie zaszkodzić

Wkładki laktacyjne są jednym z elementów wyprawki, który kupowany jest jeszcze zanim dziecko się urodzi. Położne doradzają, by spakować go do torby do szpitala. Rzeczywiście, szczególnie w pierwszych dniach po porodzie, kiedy laktacja nie jest jeszcze ustabilizowana, mleko może tryskać z piersi w najmniej oczekiwanych momentach.

Bywa też tak, że mleko sączy się lub wypływa z piersi przez cały okres karmienia. Bez wkładek laktacyjnych kończyłoby się to nieestetycznymi plamami na bluzce, dyskomforcie psychicznym i ryzyku infekcji ze względu na rozwój bakterii w przemoczonym biustonoszu. Nic więc dziwnego, że praktycznie każda karmiąca kobieta zaopatruje się we wkładki laktacyjne. Problem w tym, że te najpopularniejsze — jednorazowe – niekoniecznie są zdrowe dla kobiecych piersi.

Jednorazowe wkładki laktacyjne — czym grożą

Wkładki laktacyjne najczęściej wykonane są dosyć podobnie jak podpaski — składają się z kilku warstw — ta przy piersi to przepuszczalna delikatna warstwa najczęściej bawełniana. W środku jest wkład chłonny, a część z biustonoszem to warstwa izolacyjna. Wkładki najczęściej wykonane są z bielonej bawełny. I to jest pierwszy problem i pierwsze zagrożenie dla piersi — środki używane do wybielania bawełny mogą być drażniące dla bardzo delikatnej, często poranionej skóry brodawek.

Drugim problemem jest warstw przy skórze — w niektórych wkładkach pod wpływem mleka sztywnieje ona i sama może powodować mechaniczne podrażnienia brodawek. Niektóre z kolei zostawiają na skórze włókienka — jest to niebezpieczne szczególnie w przypadku poranionych brodawek. Wkładki laktacyjne bardzo często wkładki mają w środku wkłady podobne do tych, jakie używane są w pieluszkach jednorazowych. Zapewniają one cyrkulację powietrza, ale tylko do pierwszego zmoczenia — później niestety żel silikonowy zaczyna stanowić dla niego barierę, co utrudnia gojenie się brodawek.

Jakie są inne wady jednorazowych wkładek laktacyjnych

Oprócz potencjalnych problemów zdrowotnych, wkładki laktacyjne mają jeszcze jedną poważną wadę — są odpadem, który nie poddaje się recyclingowi. Używając wkładek jednorazowych kobieta decyduję się na wyprodukowanie góry śmieci, które muszą wylądować w spalarni, albo na wysypisku.

Oprócz względów środowiskowych i zdrowotnych problemem jest często także wygoda. Wkładki jednorazowe mocowane są najczęściej za pomocą samoprzylepnego paska. Pasek taki ma swoją trwałość i często jakiś czas po założeniu wkładka zaczyna się przemieszczać. Nie jest to przyjemne, a w niektórych przypadkach może wywoływać ból.

Jakie są alternatywy dla jednorazowych wkładek laktacyjnych?

Na szczęście istnieje alternatywa. Są nią wielorazowe wkładki laktacyjne. Mogą być one wykonane z różnych materiałów. Najlepiej sprawdzają się takie, które jako warstwę zewnętrzną mają przepuszczający powietrze, a nie przepuszczający wody PUL, a od wewnątrz bawełnę lub bambus, oraz wkładki wełniane. Wersja PUL plus bawełna i bambus jest bardzo praktyczna — wkładki dobrze izolują wilgoć, a zapewniają odpowiedni przepływ powietrza. Warstwa od skóry jest delikatna i nie powoduje podrażnień. Bambus ma właściwości antybakteryjne świetnie więc się sprawdzi w przypadku poranionych brodawek. Wkładki takie kosztują mniej więcej tyle samo, co paczka wkładek laktacyjnych. Zmienia się je z podobną częstotliwością, a więc trzeba zaopatrzyć się w kilka kompletów, które potem wrzuca się do zwykłego prania w delikatnym dziecięcym proszku.

Niektórzy polecają wełniane wkładki jako ideał — wełna ma unikatowe właściwości, w tym antybakteryjne. Wkładki laktacyjne z wełny są droższe, ale można je rzadziej zmieniać, co oznacza, że w wielu przypadkach wystarczą dwa lub trzy komplety. Wkładek nie trzeba także za każdym razem prać — wystarczy przepłukać i wysuszyć.

Warto dodatkowo zauważyć, że nie każdej kobiecie wkładki laktacyjne są potrzebne. Bardzo często mimo intensywnego karmienia, mleko nie wycieka z piersi. Warto więc poczekać z zakupem wkładek, aż okażą się potrzebne.

Matki karmiące często tego nie wiedzą – tym przedmiotem możesz sobie zaszkodzić
5 (100%) 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here